Błogosławiony Czesław Odrowąż – patron Wrocławia

Napisał
  Dominikanin, który obok Świętego Jana Chrzciciela jest drugim patronem miasta, pozostaje w zapomnieniu przez Wrocławian, a szkoda, bo to on według legend ocalił nasze miasto od najazdu Tatarów.  

 

Nasz patron urodził się w Kamieniu Śląskim (wieś w województwie opolskim). Nie znamy dokładnej daty jego narodzin, lecz przyjmuje się, że był to rok 1180. Pochodził ze szlacheckiej rodziny Odrowążów. Studiował teologię oraz prawo kanoniczne w Krakowie, Bolonii i Paryżu.

 

Około 1220 wstąpił do zakonu dominikanów, wraz ze swoim krewnym św. Jackiem Odrowążem, gdzie habit otrzymali z rąk samego założyciela zakonu kaznodziejskiego Dominika Guzmana.

Do Wrocławia przybył w 1226 roku, by wraz z biskupem Wawrzyńcem prowadzić ewangelizację. Po przyjeździe założył klasztor przy kościele św. Wojciecha, w którym był przeorem (naczelnikiem), aż do swojej śmierci.

d-36-2-podroze-wroclaw-kosciol-kosciol-sw-wojciecha-208

Kościół św. Wojciecha

(źródło: http://www.podroze.kondi.pl/wroclaw-kosciol-sw-wojciecha-f7712.html)

Według legendy, gdy 1 kwietnia 1241 roku, hordy tatarskiego wodza Batu-chana, zawitały do Wrocławia, mieszkańcy za namową bł. Czesława schronili się na Ostrowie Tumskim, zerwali mosty oraz spalili swe domy spoza Ostrowa. Jednak to nie powstrzymało dzikusów ze Wschodu, bowiem rzucili się oni do Odry, próbując przedostać się na Ostrów. Wielu z nich oczywiście utopiło się w Odrze, lecz większości, udało się przedostać na drugi brzeg. Gdy, pewne było, że Wrocławianie, będą musieli stoczyć walkę wręcz z Tatarami, nastąpił cud.

Błogosławiony Czesław padł na kolana i wygłosił pieśń błagalną do Pana o ratunek. I oto po zakończeniu pieśni, niebo nad Ostrowem gwałtownie zajaśniało i na barki Tatarów polał się ogień, parząc i zabijając pogan, ratując tym samym mieszczan przed najazdem.

czeslaw

(źródło: http://ruda_parafianin.republika.pl/swi/c/czeslaw.htm)

Przerażeni Tatarzy, odstąpili od oblężenia Wrocławia, a jak mówi legenda, niektórzy, dzięki temu zdarzeniu w obawie przed gniewem Boga, przyjęli naszą religię.