Był to pierwszy w dziejach ludzkości, dotąd chyba jedyny dzień, w którym wszystkie narody świata zjednoczyły się w wielkiej radości. Kapitulacją hitlerowskiej Rzeszy zakończyła się najkrwawsza z wojen świata. W Wilnie ten sam dzień, 8 maja 1945 roku, był najsmutniejszym dniem dla 1200 aresztantów wyruszających o świcie z więzienia na Łukiszkach do obozów pracy. Od tej pory rozpoczną egzystencję w obozach GUŁAG`u, idący w kolumnie Polki i Polacy, skazani z par. 58 pkt. IA „za zdradę ojczyzny”, z wyrokami od 10-ciu do 25-ciu lat.
WSTĘP Książka „ Francuzi nie zawiedli nas” pani Łucji Częścik jest pięknym pomnikiem pamięci ludzkiej solidarności, jaką w trudnych latach stanu wojennego i początków wolności okazał Polakom naród francuski. Upływający czas i zmieniające się okoliczności życia zacierają w nas obraz niekończącego się konwoju samochodów z pomocą, tej bezgranicznej rzeki darów, jaka przez kilkanaście trudnych lat, płynełą do naszego kraju. Pani Łucja Częścik przywołując z pamięci tysiące szczegółów, opowieści o ludziach i wydarzeniach, pozwala na nowo przeżyć niezwykły klimat tamtego czasu, dostrzec duchową wartość tak spontanicznego, na niespotykaną skalę odruchu ludzkiej szlachetności.
Siedem bohaterek. Eleganckie damy w średnim wieku. Kulturalne, inteligentne, wykształcone.
 Po rozbiciu strajku w Fadromie, dnia 18 grudnia 1981 r. wsadzono mnie do suki wraz z innymi kolegami i zawieziono na UB przy ul. Muzealnej.
Politykę przesiedleńczą stosował już Iwan Groźny, który z zagarniętych przez Ruś terenów przesiedlił polską szlachtę do Tatarstanu.
12 kwietnia byłam u Gieni Rzeszotarskiej, koleżanka szkolna. Gdy przyszłam do domu – wszystko spakowane – zapamiętałam puste materace na łóżkach, ogólny bałagan.